Przejdź do treści

← Wszystkie wpisy

Zdjęcia z drona dla marki B2B: jak zaplanować ujęcia, które pomagają sprzedawać
Data publikacji: Aktualizacja:

Zdjęcia z drona dla marki B2B: jak zaplanować ujęcia, które pomagają sprzedawać

Autor: Wojciech Patelka

Co zdjęcia z drona dają marce B2B

W branży przemysłowej, logistycznej, produkcyjnej i rolniczej zdjęcie z drona pokazuje skalę w jednym kadrze. Odbiorca widzi teren, drogi dojazdowe, magazyn i odległości między budynkami. Widzi też, że firma działa i ma porządek.

Zrobiłem dotąd jedną profesjonalną sesję z drona, dla producenta pasz. Ten tekst zbiera, czego nauczyło mnie planowanie tej sesji. Zawiera też pytania, które zadam na początku następnej.

Planuj sesję jako komunikację biznesową. Pytanie „czy da się tu polecieć?” to dopiero początek. Ważniejsze brzmi: co to zdjęcie ma szybciej wyjaśnić klientowi, inwestorowi, kandydatowi albo partnerowi?

Zacznij od kanałów

Przed sesją wypisz wszystkie miejsca, w których zdjęcia się pojawią. Każdy kanał potrzebuje czego innego:

  • Hero na stronie wymaga szerokiego kadru i spokojnej przestrzeni na nagłówek.
  • Karuzela na LinkedIn wymaga kilku ciaśniejszych ujęć, z których każde tłumaczy jedną myśl.
  • Katalog albo dokument przetargowy wymaga prostych, dosłownych zdjęć: mocy produkcyjnych, floty, linii, warunków na obiekcie.
  • Broszura wymaga ostrych detali i zapasu na spady przy krawędzi strony.

Jeden lot może obsłużyć wszystkie te potrzeby, ale tylko wtedy, gdy lista ujęć powstaje przed lotem. Bez niej dostajesz ładne pliki, które źle się kadrują na telefonie albo chowają najważniejszy budynek pod przyciskiem.

Czego potrzebowała sesja dla producenta pasz

Producent chciał zdjęć do trzech miejsc: broszur, strony firmowej i materiałów handlowych. To przesądziło o kadrach, zanim dron wystartował. Główne ujęcia pokazywały obiekt i jego otoczenie, żeby kupujący od razu zobaczył skalę działalności. Dodatkowe ujęcie pokazywało znak klienta na obiekcie, więc marka była widoczna w krajobrazie.

Wniosek z tej sesji jest prosty. Zapisz, gdzie każde zdjęcie się pojawi, a kadr wynika z tego sam. Zrobienie tego po sesji kosztuje dużo więcej niż przed nią.

Ustal przed dniem zdjęć

  1. Główny cel. Wiarygodność na stronie, wsparcie sprzedaży, rekrutacja, komunikacja inwestorska, PR albo social media. Wybierz jeden cel wiodący, bo on decyduje, które kadry są pierwsze.
  2. Kadry obowiązkowe. Pięć do dziesięciu zdjęć, które muszą powstać nawet przy krótkim oknie pogodowym.
  3. Formaty. Szerokie banery, kwadraty, piony, materiały do druku i miniatury potrzebują innego zapasu przestrzeni wokół obiektu.
  4. Sygnały marki. Gdzie ma być widoczne logo, flota, ludzie, budynki albo produkt, a gdzie lepiej zostawić czysty kadr.
  5. Warunki na miejscu. Praca ludzi, ruch pojazdów, strefy załadunku, sąsiednie działki i plan B na pogodę.

Przygotuj listę ujęć

Lista ujęć to krótka tabela w dokumencie. Dla każdego kadru zapisz pięć rzeczy: co jest w kadrze, któremu kanałowi służy, jaki ma format, czy jest obowiązkowy, i uwagi dla pilota (pora dnia, kierunek światła, pojazdy do ujęcia).

Dziesięć wierszy wystarczy. Lista porządkuje dzień zdjęciowy. Gdy zmieni się światło albo ciężarówka zablokuje główny plac, wiesz, które kadry chronić, a które odpuścić.

Dodaj jedno szerokie ujęcie całego obiektu, nawet jeśli żaden kanał go jeszcze nie wymaga. To często zdjęcie, którego używa się najczęściej, bo wyjaśnia wszystkie pozostałe.

Najlepsze kadry B2B pokazują dowód

Najbardziej użyteczne zdjęcia lotnicze są często proste. Czysty obiekt. Pojazd wjeżdżający na teren. Magazyn z widocznym porządkiem. Szeroki widok, który pokazuje lokalizację i dojazd. Te kadry są dowodami, a dowody mają znaczenie, bo wiele decyzji B2B zaczyna się, zanim ktokolwiek odezwie się do sprzedaży.

Klient przegląda stronę, profil na LinkedIn, plik PDF albo ekran na targach i po cichu pyta: czy ta firma wygląda wiarygodnie na tyle, żeby do niej napisać? Dokładne, dobrze skomponowane zdjęcie lotnicze odpowiada na to w sekundę.

Pokaż markę na obiekcie

Logo na budynku albo pojazd z flotą na placu wiążą krajobraz z firmą. Ustal wcześniej, co ma się pojawić, pod jakim kątem i w jakiej wielkości. Znak czytelny w pełnej rozdzielczości może zamienić się w kropkę po przycięciu zdjęcia do posta. Sprawdź kadry przycięte pod social, póki dron jest jeszcze w powietrzu.

Zostaw miejsce na tekst

Projektant położy na zdjęciach nagłówki i przyciski. Zapytaj go gdzie. Jeśli makieta nie jest gotowa, zrób tę samą scenę z obiektem po lewej i po prawej stronie kadru. Kilka dodatkowych ujęć z tego samego miejsca kosztuje w powietrzu niewiele, a oszczędza ponowną sesję.

Zgody, ludzie i pogoda

Sprawdź ograniczenia przestrzeni powietrznej i zasady dla swojej kategorii lotu, zanim zarezerwujesz termin. Nie udzielam tu porad prawnych. Wymagania zależą od miejsca i od statku powietrznego, więc potwierdź je w odpowiednim urzędzie albo u operatora z właściwymi uprawnieniami.

W praktyce:

  • Uprzedź ludzi na obiekcie, kiedy odbędzie się lot i co dron będzie robił.
  • Ustal godzinę, o której pojazdy i pracownicy są na swoich zwykłych miejscach, a nie w trakcie przestawiania.
  • Wyznacz termin zapasowy. Wiatr i zachmurzenie przesuwają sesje częściej niż cokolwiek innego.

O co poprosić w dostawie

Ustal efekt przed sesją:

  • formaty plików na web i do druku,
  • przycięcia, które mają trafić do ciebie, a nie tylko oryginały,
  • nazwy plików, z których projektant wie, co jest na zdjęciu,
  • licencję: gdzie możesz używać zdjęć i jak długo,
  • kopię archiwalną całego zestawu.

Liczy się też kolor i ostrość. Dokument przetargowy drukowany w czerni i bieli potrzebuje innego kontrastu niż ekran na targach.

Jeden lot, wiele miejsc użycia

Dobrze zaplanowana sesja daje małą bibliotekę treści:

  • kadr hero na stronę z miejscem na tekst,
  • zdjęcia pod podstrony usług, po jednym na część działalności,
  • kilka przycięć do postów o skali, bezpieczeństwie, procesie albo zespole,
  • plik do druku w katalogu i materiałach sprzedażowych,
  • ujęcia archiwalne, które dokumentują stan obiektu w danym momencie.

Dzięki temu sesję łatwiej uzasadnić. Kupujesz wizualny dowód, który wspiera markę przez kolejne miesiące.

Lista kontrolna przed rezerwacją

  1. Które kanały użyją zdjęć?
  2. Które pięć do dziesięciu kadrów musi powstać?
  3. Jakie przycięcia i formaty są potrzebne?
  4. Gdzie widać logo i flotę?
  5. Jakie zgody, ustalenia z ludźmi i plan B na pogodę są gotowe?
  6. Co dokładnie dostajesz i na jakiej licencji?

Co dalej

Jeśli masz obiekt i orientacyjny termin, napisz kilka zdań przez sekcję kontaktu na stronie głównej i dodaj, gdzie zdjęcia mają trafić. Pomożemy zamienić to w listę ujęć, plan lotu i zestaw plików dopasowany do twoich kanałów.

Masz pomysł na projekt? Chętnie pomogę go zrealizować.